Lepszy samochód, większy dom, nowszy telefon… W świecie w którym wszystko

wymieniamy na „nowe” zapominamy o tym, że te starsze przy odrobinie wysiłku

mogą być równie dobre a nawet lepsze! Takie nastawienie z sobotniego wieczoru

spędzonego ze szklanką whisky przerodziło się w ochotę by to zmienić.

Pierwszą ofiarą był fotel 366 Chierowskiego, opuszczony i zapomniany.

Spędził kilkanaście lat w magazynie pewnej firmy przemysłowej.

Adoptowany za półlitrowy trunek ze średniej półki trafił w nasze ręce…

Efekty zmiany „starego” w „starego w nowych ubraniach” oceńcie sami…

 

w starym ubraniu:

w nowym ubraniu: